Magurskie wyprawy

Każdy ma swoje ulubione miejsce na ziemi. Dla Kasi i Kamila takim miejscem jest Beskid Niski. Jeżeli chcecie poznać jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe, ciekawe, aczkolwiek nieraz zapomniane i pomijane podczas wędrówek po pięknych okolicach Beskidu Niskiego miejsca zajrzyjcie na ich blog - Magurskie Wyprawy. Poznajcie historię zapomnianych, nieistniejących już na mapie łemkowskich wiosek, po których zostały cmentarze i zarośnięte fundamenty domostw. Dowiecie się jak żyli Łemkowie, ludzie, którzy musieli opuścić swoje domy, porzucić dorobek wielu pokoleń i udać się w nieznane. Zajrzycie w miejsca o których zapewne w ogóle nie słyszeliście. Polecamy!




Wieś Królik Wołoski lokowana została w 1533 roku pod nazwą Nowa Królikowa, kiedy to wykarczowano część lasu na południe od dotychczas zamieszkałych terenów. Osiedlili się tam wołoscy przybysze. Nazwy Królik Polski i Królik Wołoski zaczęły funkcjonować dopiero w XVII wieku. W Króliku Wołoskim powstała parafia grekokatolicka, przez kilkanaście pokoleń zawiadywana przez ród Wołoszynowiczów. Z wizytacji dziekańskiej w 1761 roku wynika, że stojąca tutaj wówczas cerkiew pw. Mikołaja Cudotwórcy miała więcej niż 200 lat, ale ikony w niej były podłe, prostej rybotyckiej roboty. W 1785 roku w Króliku Wołoskim mieszkały 306 osoby wyznania grekokatolickiego i 8 Żydów. W 1931 roku we wsi znajdowały się 44 domy, w których w sumie mieszkało 263 osoby, niemal sami Łemkowie.

 Nazwa "Kotań" prawdopodobnie pochodzi od kocenia się owiec wypasanych w okolicy. Została założona w XVI wieku. Wtedy to bowiem dokumenty wymieniają tę  miejscowość jako królewszczyznę, stanowiącą uposażenie starosty bieckiego. W 1763 roku Franciszek Ferdynand Lubomirski wydał dokument dotacyjny dla cerkwi grekokatolickiej, przeznaczając pod budowę rolę zwaną Pawlikówką. Cerkiew pw. św. Kosmy i Damiana zbudowana została w 1782 roku, przebudowana w 1841. Świadczy o tym data nad wejściem, wtedy też wymieniono pokrycie dachu na blaszane.

 Wędrówkę doliną potoku Świerzówka odbyliśmy na początku listopada. Jest to piękna i cicha okolica. A na pewno była jeszcze piękniejsza zanim zarosła lasem...
Wróciliśmy tam również w listopadzie 2016 roku, wędrując od strony Bartnego. Spotkaliśmy piękne zimowe krajobrazy...

Myscowa została lokowana na prawie wołoskim w 1420 roku. Nazwa wsi, pierwotnie Myślcowa, pochodzi prawdopodobnie od imienia Myślec. W roku 1581 istniała już we wsi cerkiew parafialna. Była to bardzo duża wieś, w roku 1880 liczyła 1190 grekokatolików oraz kilku katolików obrządku łacińskiego i 6 Żydów. 
Tyle tytułem wstępu :) Naszą wędrówkę do Myscowej zaczynamy ze wsi Kąty, gdzie pod sklepem zostawiamy nasz samochód. By nasza trasa była w formie pętli planujemy pójść Głównym Szlakiem Beskidzkim z Kątów aż do granicy Magurskiego Parku Narodowego. Następnie polną drogą w stronę Myscowej i rzeki Wisłoki. Tam mamy zamiar obejrzeć cerkiew oraz cmentarz i wrócić asfaltową drogą z powrotem do Kątów. A więc w drogę ! :)

Świątkowa Wielka leży w szerokiej dolinie potoku Świerzówka, od jego ujścia do Wisłoki na długości około 2-3 kilometrów.
Została założona przypuszczalnie przed rokiem 1564. Była wsią starostwa bieckiego. Nazwa wsi pochodzi od słowa świato - święto, lub od imienia Światko.
W XVIII wieku wieś była siedzibą parafii, obejmującej Jaworze. W latach 1830 - 1831 we wsi panoszyła się cholera.
Zachowały się bogate wyciągi z wiejskiej księgi parafialnej, stąd znane jest wiele ciekawych szczegółów dotyczących wsi.
W 1847 roku panował wielki głód, zboża nie obrodziły, a na zakup paszy nie było pieniędzy. Mnożyły się różne choroby dziesiątkujące ludność. Chłopi robili mąkę ze słomy. Cięli sieczke, suszyli ją, tarli, dodawali trochę ziaren i z tej mieszaniny robili ,,chleb". Po tym trudnym okresie wioskę znów nawiedziła epidemia cholery...