Magurskie wyprawy

Każdy ma swoje ulubione miejsce na ziemi. Dla Kasi i Kamila takim miejscem jest Beskid Niski. Jeżeli chcecie poznać jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe, ciekawe, aczkolwiek nieraz zapomniane i pomijane podczas wędrówek po pięknych okolicach Beskidu Niskiego miejsca zajrzyjcie na ich blog - Magurskie Wyprawy. Poznajcie historię zapomnianych, nieistniejących już na mapie łemkowskich wiosek, po których zostały cmentarze i zarośnięte fundamenty domostw. Dowiecie się jak żyli Łemkowie, ludzie, którzy musieli opuścić swoje domy, porzucić dorobek wielu pokoleń i udać się w nieznane. Zajrzycie w miejsca o których zapewne w ogóle nie słyszeliście. Polecamy!




Świątkowa Mała - bo tam chcemy Was dziś zabrać, zwana także Świątkówką jest jedną z najstarszych w okolicy wiosek. Pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z 1510 roku. Wieś należała wówczas do Stadnickich. Należała do parafii w Grabiu. Ksiądz Sarna podaje, że już wówczas istniała we wsi cerkiew.Dzieje tej wioski są powiązane z sąsiednimi wsiami. W 1891 roku Świątkowa Mała liczyła 247 mieszkańców grekokatolików i 4 Żydów. W lipcu 1927 roku cała wioska przeszła na prawosławie. Nie było prawosławnej świątyni, chodzono więc do Świątkowej Wielkiej (cerkiew prawosławna znajdowała się u wylotu drogi do Wołowca). Tutejsi mieszkańcy już przed I wojną znajdowali się pod wpływem politycznej agitacji moskalofilskiej. Nie bez znaczenia pozostał tu zapewne fakt iż w nieodległym Grabiu działał Maksym Sandowycz.

 Po przejściu ścieżki Hałbów - Kamień zostało nam jeszcze czasu, więc korzystając z okazji, że pogoda była piękna pojechaliśmy drogą 992 w kierunku Ożennej. Skręciliśmy przy moście na Wisłoku, zostawiliśmy samochód i stamtąd wyruszyliśmy pieszo, jak wskazywał znak do Nieznajowej było 2 km.

Każda wyprawa do opuszczonych wsi, to dla mnie podróż sentymentalna. Staram się poczuć to miejsce, wyobrazić je sobie tętniące życiem... Ale widzę tylko zapuszczone kapliczki i zdziczałe drzewa owocowe...

    Trasa naszej wycieczki była dość długa, wiodła przez Wysokie, potem w dół zielonym szlakiem na Ożenną, następnie starą drogą przeszliśmy z powrotem do Krempnej przez Żydowskie. Piękne widoki, cudna pogoda... Ale opiszemy wszystko etapami, bo zdjęć jest bardzo dużo :) Zrobienie takiej pętli dla nas - z dzieckiem to było 6 godzin i około 14 km :)

Naszą ostatnią wycieczkę ,  podczas której odwiedziliśmy opuszczoną wieś łemkowską Żydowskie , rozpoczęliśmy od zdobycia szczytu Wysokie. Zaliczany on jest do korony Beskidu Niskiego :) Samochod zostawiliśmy na końcy wsi Krempna przy tablicy oznajmiającej iż wchodzimy na teren Magurskiego Parku Narodowego . Bardzo ładna pogoda jak również stan nawierzchni drogi powiatowej z Krempnej do Ożennej nie zachęcał do jazdy nią samochodem:) No chyba że terenowym ...

Wędrówkę doliną potoku Świerzówka odbyliśmy na początku listopada. Jest to piękna i cicha okolica. A na pewno była jeszcze piękniejsza zanim zarosła lasem...

     Wieś otoczona jest od północy Magurą Wątkowską, Majdanem i Ostryszem, a od południa stokami Mereszki. Założona prawdopodobnie w 1594 roku. Nazwa, pochodzenia polskiego wywodzi się ze staropolskiego nazwiska Iwan Swyerż (należy czytać Swierż, dlatego Swierżowa). Dodatkowym dowodem na to, że wieś istniała na początku jako Swierżowa, a dopiero później dodano określenie Ruska, jest to, że nazwa Swierzowa Ruska nie występuje w żadnej lustracji starostwa bieckiego, do którego należała wieś.